Ta impreza przyszła z zaskoczenia, z polecenia – ślub cywilny, mini przyjęcie i impreza w ogrodzie. Widzę impreza w ogrodzie wchodzę w to. Na początku urząd cywilny na ulicy Lubelskiej w Krakowie. Nie ukrywajmy nie jest to najpiękniejsze miejsce, traci myszką. Prosi się, żeby miasto w końcu zainwestowało w remont. Jednak jak już wiesz gdzie stanąć jak pokolorować potem materiał to nawet tutaj będzie ciekawie. Oczywiście goście i atmosfera robią robotę i mamy super reportaż. W urzędzie jest bardzo żółte światło więc sporo zdjęć planuje w czerni i bieli. Potem przejazd do restauracji wegeteriańskiej – Zielonym do Góry przy ulicy Lwowskiej 1 na Podgórzu w Krakowie proszę państwa nie zatęsknicie do mięska. Po serii mięsnych wesel to była fantastyczna odskocznia. Lokal idealny na mniejsze wesele, klimatyczny wystrój i mini parkiet. Tutaj tańce nie były planowane, ale spontaniczna akcja taneczna i kilka par rozkręciło zabawę na parkiecie. Nie było to planowane, dlatego też wybrałem opcję bez błysku z lampy. I wiecie co? To moja ulubiona forma zdjęć z parkietu, ujęcia są wtedy intymne, klimatyczne, gra klimat miejsca. W roku 2025 praktycznie łączę dwie techniki świecenia na parkiecie.

